South napisał(a):

|
przykro było patrzeć jak Andrew upadał na deski ,coż to już nei te lata Andrzej ...
|
To prawda. Za starych dobrych lat padał na deski w dużo lepszym stylu. Wpadał na liny, prawie wypadając z ringu, jak leciał d.pą na ziemię to był prawdziwy huk. Potrafił także zaliczyć 3 knockdowny w jednej rundzie, czym może się pochwalić naprawdę niewielu pięściarzy.
A teraz wrażenie było takie, jakby ktoś upuścił pudding zrobiony do niedzielnego obiadku. Takie "plask" zamiast "bum".