1q2 napisał(a):

Zasadniczo się z tym nie zgadzam co napisałeś - Zaczynając od końca to gdyby trzymać się zasady 'po co podawać gościowi co sam nie poda a tylko spartoli' to ciężko by znaleźć choć jedną osobę na dzień dzisiejszy której należało by podawać.
.
|
Nie zamierzam z Tobą polemizować, szanuje Twoje zdanie ale pozostanę przy swoim
Jedna tylko uwaga, chciałem dodać że Andreż jest nowym w grupie a to determinuje nieco inne zachowania niż u ludzi którzy się znają dłużej (Brożek, Małecki, Łobodziński, Marcelo itd) To on musi najpierw podawać kolegom... jak w szkole, pracy Nowy musi się wkupić... potem okazuje się że Nowy to świetny piłkarz i inni chętnie z nim grają, zaprzyjaźniają się. Ja tego na początku u Andraża nie widziałem, a wręcz przeciwnie, samolubstwo.
Bardzo bym chciał żeby Andraż pociągnął grę Wisły i był
jednym z liderów zespołu a nie samolubnym jednym liderem. Moja krytyka jego jako piłkarza wynika z Tego że spodziewałem się że szybko zastąpi Zieńczuka i wniesie nawą jakość w ofensywie. Może faktycznie potrzebuje dużo więcej czasu niż Alvarez żeby się zaaklimatyzować i zgrać z kolegami? Natomiast przyznaje bez bicia, wyjątkowo wkurza mnie bezkrytycyzm niektórych forumowiczów wobec Kirma, i wręcz na siłę usprawiedliwianie kiepskiej gry Andraża... (złej baletnicy....) Łącznie z tym że wszyscy mu nogi podkładają... Nowy idol?