|
Faul niemal identyczny jak w przypadku Małego w zeszłym tygodniu. Obrońca był przed Peszką, mógł spokojnie wybić piłkę. Peszko go delikatnie popchnął, ale to wystarczyło by facet zaliczył glebę a Amikowiec mógł wepchnąć piłkę do siatki.
Moim zdaniem słuszna decyzja sędziego.
Amika niemal od razu spartoliła to, co zyskała tydzień temu. Z 3 punktów które odrobiła do nas dziś straciła znowu 2. Oni nawet nie chcą dać sobie szansy, by walczyć o MP.
Natomiast Legia ciągle się liczy.
PS. U Pasów źle, bardzo źle. Jak się przegrywa z Odrą...
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|