Trochę mnie dziwi wiara ludzi w to że Gołota potrafi jeszcze boksować. Przecież bokserem przestał być kilka lat temu , jeśli wogóle nim był.
Z wagi ciężkiej pozostała mu już tylko masa. Nie udało mu się raz , drugi i piąty i człowiek choć trochę myślący powinien wiedzieć że " czas ze sceny zejść". A tu wieczna chcica na kasę , dmuchanie balonu i kolejna jatka . Za rok jak się znowu ktoś z kasą zgłosi to Gołota stanie w ringu z Agnieszką Rylik , Guzowską , albo... Jolą Rutowicz.

I przegra.