harthausen napisał(a):

Może nie ma co mieć do Skorży pretensji, że z naszego zespołu ciężko jest cokolwiek wycisnąć? Może problem tkwi w podpisanych kontraktach, które pozwalają rządzić w klubie grajkowi.
Nie widziałem żadnego kontraktu we Wiśle, więc nie będę się mądrzył, ale wiem, że tłusty, dokarmiany przez gospodynię kot myszy nie złowi. Po cholerę ma się męczyć i głodować, jeśli co wieczór miska z tłustym jadłem na pieszczocha czeka?
|
Koledzy ochłońcie.
Wojciechowski z Polonii co to po trenerach winnych znalazł w piłkarzach i nie wypłaca im premii aż będą wygrywać taki o to efekt otrzymał... dziś 3-0 w plecy po żenującej grze. Nasze "tłuste" koty przynajmniej 3 punkty łowią. Docencie to
Po co takie wnioski wyciągać o "cechach narodowych" Polaków, i inne takie. Wygraliśmy po słabej grze ale przede wszystkim po żenującej skuteczności. Gdyby nie skuteczność byłoby 4-1. Ciężko się gra 13 ludźmi i trudno nie oszczędzać sił jak gramy 2 mecze w przyszłym tygodniu a zmienników nie mamy.
BTW
I odpuście sobie ciągłe odniesienia że z taką grą to Levadia, Debreczyn... po co Sobie psujecie nerwy i innym. Przyjdzie kolejna Levadia wtedy razem popłaczemy. A teraz trzeba się cieszyć z 3 punktów
