|
Może nie ma co mieć do Skorży pretensji, że z naszego zespołu ciężko jest cokolwiek wycisnąć? Może problem tkwi w podpisanych kontraktach, które pozwalają rządzić w klubie grajkowi.
Nie widziałem żadnego kontraktu we Wiśle, więc nie będę się mądrzył, ale wiem, że tłusty, dokarmiany przez gospodynię kot myszy nie złowi. Po cholerę ma się męczyć i głodować, jeśli co wieczór miska z tłustym jadłem na pieszczocha czeka?
|