Wyświetl pojedynczy post
lucekj
Banita
 
 
Od: 02.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#185
Stary 24.10.2009, 20:41
harthausen napisał(a):Wyświetl post
ludzie, na co Wy, do jasnej Anielki, liczycie? Że ni stąd, ni z owąd któryś z naszych klubów (Wisełka też) narobi dymu w Europie?
Odpuście sobie złudne nadzieje przez te lata do 2012 , że ktokolwiek z Polski coś nawywija. Nie ten ten geld , nie ta mentalność. Po tych EURO może coś się zmieni.
Geld może idzie przeboleć i ominąć, ale nie da się tak szybko przebudować minimalizmu w naszym (a więc i naszych grajków) myśleniu. A ten minimalizm to po prostu zadowolenie z tego, że mam więcej i lepiej niż ten sukinkot Kowalski, na którego już w podstawówce patrzeć nie mogłem. On, synek właściciela piekarni, nigdy mu nic nie brakowało a doszedł tylko do tego, że córce dom wystawił. A ja za siedzenie na ławce w takim Valladolid czy Unterchaching takich domów postawię trzy. I Kowalski niech się z zazdrości skręca, że wyżej mnie nie podskoczy.
Jest jakaś bariera w myśleniu większości z naszych grajków, która nie zmusza ich do gryzienia trawy by nie odpuścić i wygrać w każdej sytuacji. Ta bariera to poprzeczka: wystarczająco wysoko, by plebs zazdrościł, a zdecydowanie za nisko, by jakąś sportową , docenioną na świecie klasę reprezentować.

Do Levadii się łudziłem , choć żona i syn już po Dynamie szczerze radzili zejść na ziemię .
Na najbliższe 2-3 lata mi wystarczy, że wśród karłów jesteśmy najwyżsi. I do statystyki idzie, i inni się stresują, że my szczęśliwi.
Dobrze, że coś nowego/starego powoli się pojawia : Ruch i Polonia. Może oni zmuszą naszych do grania? Może.
dobrze piszesz, pare miesięcy podobne miałem spostrzeżenia na temat mentalności modnisia piłkarzyny polusowatego, więc może zacytuję:

"a piłkarzynom w głowach się poprzewracało, zresztą nie tylko im, wystarczy wychylić głowę poza próg mieszkania, na mieście jest pełno czuperowców zgrywających biznesmenów,....

po prostu nasze społeczeństwo nie jest odporne na to co przyszło zza oceanu... nie mamy własnego stylu, staramy naśladować styl lansowany przez kretynów zarządzającymi programami tv (taniec z gwiazdami), reklamówkami, bilbordami itd itc

5 lat temu mało kto interesował się tańcem, a teraz pełno znawców tajskiego boksu, pełno ścigantów, pełno biker-boysów kupujących pierwszy motor w życiu z ponad 100 konnym silnikiem(za tydzień leży połamny w szpitalu, a na spotach dumnie opowiada jaki miał crash), każdy jest znawcą prawa itd itp

Po prostu mentalność polusa nas niszczy i to że byliśmy zniewoleni, teraz w zbyt krótkim czasie dostaliśmyzbyt wiele nowości o których 20 lat temu społeczeństwo nie śniło, wcześniej ludzi za mordy trzymali i nie było takiego cyrku jak teraz."
Odpowiedz cytując