|
Kiedy nadejdzie koniec tej żenady?! Znów wymęczone zwycięstwo po beznadziejnym meczu! Po stracie bramki zero ambicji, zero zaangażowania i fartowna bramka po rożnym. Bawimy sie w jakieś chore długie rozgrywanie piłki z którego NIC nie wynika bo piłka i tak w końcu wraca do obrony lub ją tracimy. ZERO postępów po Levadii. Gramy beznadziejnie. Nasza skuteczność to dramat. Małecki miał z 4 setki, Brożek wykorzystał 1 z 3... Środek pola bez Sobola to jest totalna beznadzieja. To co gra Diaz w tym sezonie to jest nieporozumienie. Jirsak żadnych udanych piłek, w defensywie nie było go w ogóle. Kiedy skończy się ta żenada?!
3 punkty oczywiście cieszą ale musze w końcu ponarzekać, bo tego sie nie da oglądać...
|