|
Może to i lepiej, że naszą Wisełkę goni Ruch Chorzów, a nie inne wynalazki... A co najzabawniejsze, niejaki Paweł Czado, zakochany w śląskim futbolu, na swoim blogu wyraził sporo pretensji do kolejnego odcinka "pracy" w wykonaniu sędziego Borskiego:
"Ktoś powinien pożyczyć temu arbitrowi okulary, mogę nawet ja. (...) Ostatnio Borski prowadził zawody Wisła - Lech, teraz trafił mu się mecz na szczycie w Bytomiu. Oznacza to, że jest uważany obecnie za najlepszego polskiego arbitra. Jeśli to prawda, można tylko załamać ręce". Ciekawe ile jeszcze meczów ten "fantastyczny" sędzia zawali (znów był problem z nie podyktowanym karnym dla bytomian - Podstawek ciągnięty za koszulkę przez Sadloka). Może faktycznie arbiter powinien udać się do okulisty.
W każdym razie, mam nadzieję że w sobotę nasza squadra rosso-bianca udowodni, że jest lepsza nawet jeśli arbiter będzie starał się przeszkadzać. Oby tylko celność i skuteczność była lepsza, niż w ostatnich naszych meczach.
|