Czy radny Kośmider, jako były bankowiec nie rozumie że wstrzymanie tej inwestycji to strata 370 milionów złotych

Niech rozliczają kogo trzeba (wiemy kogo) ale kasa miasta bardziej ucierpi na wstrzymaniu inwestycji, niż jej dokończeniu! Ja już nie mówię o naszych emocjach, ale o czystym rachunku ekonomicznym. No niestety, trzeba odłożyć remont torowiska i jakiejś szkoły. Bo inaczej za kilka lat nie wyremontuje się żadnego torowiska, żadnej szkoły, a pieniądze trzeba będzie przeznaczyć na rozbiórkę nowego "szkieletora" na Reymonta...