|
Są takie chwile, w których kibice rzeczywiście powinni zebrać sie w sobie i zmobilizować, bo dzieją się rzeczy ważne. Teraz niestety jest taki moment, stoimy przed realną groźbą wstrzymania lub zahamowania prac nad przebudową stadionu. To byłaby katastrofa.
Bardzo dobrze, że podajecie listę e-maili radnych, do ktorych można słać nasze słowa, argumenty, głosy sprzeciwu wobec opóźnień. Każdy może pisać coś od siebie, nie tylko korzystając z podanego wzoru, a pisać trzeba. Dosadnie, ale kulturalnie, konkretnie, ale bez agresji, merytorycznie, powołując się na fakty, obietnice, zaufanie do władz, koszty opóźnień, zbijając często bardzo idiotyczne argumenty radnych. Niech się nie tłumaczą, że nie wiedzieli, iż trzeba będzie wydać jeszcze pieniądze na zamontowanie murawy, monitoringu itd, bo to jakaś kolejna groteska. Kraków, gdzie przez dziesieciolecia koszmarnie zaniedbywano sprawę budowy obiektów sportowych zasługuje na stadion nie mniej niż Poznań, Warszawa, Chorzów, Gdańsk, Wrocław etc.
Jeszcze jedno spostrzeżenie, może ktoś zechce z niego skorzystać - nie podpisujcie się i nie tytułujcie każdorazowo "kibice Wisły, kibic Wisły". Piszcie zamiast tego "mieszkańcy Krakowa" (dotyczy to oczywiście osób spełniających powyższe kryterium). Bo tą sprawę też trzeba podkreślać - chcemy budowy stadionu(-ów) nie tylko jako kibice danego klubu, ale przede wszystkim jako OGROMNA część społeczności naszego pięknego miasta, której prawa i oczekiwania nie są niczym gorszym od pragnień osob zainteresowanych np: jakąś nową kładką dla pieszych.
I piszcie. Jak najwięcej. Do jak najszerszego grona osób. Wykorzystujcie internet, obok innych możliwości. Nawet do prasy. Nieważne. Byle o naszych argumentach, odczuciach i interesie klubu było głośno.
A SKWK, tak jak już pisałem, niech sprobuje namowić jakieś publiczne osoby do wsparcia, udziału w jakiejś demonstracji, albo nawet sesji rady miasta. Np: Dańca. To gra warta świeczki.
A Fedorowicza i innych polityków, którzy tak chętnie pokazywali się na trybunach gdy wszystko było ok i chcieli zdobyć dodatkowe glosy, jeśli nic w tej sprawie dla Wisly nie zrobią - nie wpuszczać na stadion! Pamietać, jak się teraz zachowają.
Ostatnio edytowane przez Markus : 23.10.2009 o godz. 15:07.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|