Wyświetl pojedynczy post
iiYama
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: IV -> XV -> NRW

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5113
Stary 23.10.2009, 10:56
Przeczytałem dzisiejszą prasówkę odnośnie tej budowy, i szczególnie po artykule z Gazety Krakowskiej nasuwa mi się jedno słowo - Prokuratura. Oczywiście zależy mi by stadion powstał jak najszybciej, ale mam nadzieję że Obtułowicz poczuje na swojej dupie jaką farsę odstawił.

Wybrane cytaty z GK:
- Wynajęty przez prezydenta architekt Wojciech Obtułowicz notorycznie spóźnia się z przekazywaniem kolejnych części projektu firmie budowlanej, a za swoją pracę wziął już ok. 4,7 mln zł!
- Jacek Majchrowski popełnił błąd na samym początku, w ciemno powierzając Obtułowiczowi modernizację stadionu Wisły...Niewykluczone, że zadziałała magia nazwiska projektanta, byłego architekta Krakowa i jego znajomości w magistracie, a nie kompetencje do projektowania tak skomplikowanych obiektów
- Do legendy przeszły opowieści, jak Obtułowicz jeździł po stadionach w Europie i przyglądał się im, żeby przenieść rozwiązania na nasze podwórko. - Nie miał żadnego doświadczenia w tego typu inwestycjach, eksperymentował więc i uczył się na własnych błędach - twierdzi jeden z krakowskich architektów.
- Zdarzają się też błędy wręcz śmieszne, np. zaprojektowanie drzwi na wysokości metra od podłogi. Gdy projektanta zapytano, jak wyobraża sobie wejście, miał odpowiedzieć, że... można przecież dostawić przenośne schodki. Z kolei z podjazdu dla autokarów prowadzą do szatni schody zamiast łagodnych zjazdów. A byłoby to ułatwieniem dla sportowców taszczących ze sobą kilogramy sprzętu.
- Teraz okazało się, że konstrukcje stadionu trzeba wzmocnić, bo stoi ona na zbyt grząskim gruncie. Projekt oparty bowiem został na niekompletnych badaniach geologicznych. Konieczne jest też poszerzenie filarów, aby obiekt spełniał normy UEFA. Wymogi te są spisane w jednej książce, ale najwyraźniej projektant do niej nawet nie zerknął.
- Obtułowicz. - Oczywiście pojawiają się małe problemy, które da się przy stole spokojnie rozwiązać. Był czas kiedy można było zgłaszać uwagi do projektu, a teraz trzeba go robić. Potem przyjdzie czas na ocenę


I jeszcze artykuł z Dziennika Polskiego:

Wisła kolejny sezon bez stadionu?

INWESTYCJE. Zagrożenie, że obiekt nie będzie gotowy w czerwcu 2010 roku

Trwająca budowa stadionu Wisły nie obejmuje zamontowania nowej podgrzewanej murawy, monitoringu, mediów, zabezpieczenia przeciwpożarowego. Bez tego obiekt nie zostanie dopuszczony do ekstraklasy. O licencję zezwalającą na grę w niej trzeba się starać wiosną.

Wstępnie szacuje się, że dodatkowe prace mogą pochłonąć nawet 50 mln zł. Tymczasem wielu radnych miasta nie chce, aby przekazać 30 mln zł brakujących do dokończenia budowy trybun. W obecnej sytuacji mało realne jest więc oddanie stadionu do użytku w czerwcu przyszłego roku.

- Nie bierzemy pod uwagę tego, żeby stadion nie był oddany do użytku w czerwcu, tak jak było uzgadniane - mówi Marek Wilczek, prezes Wisły Kraków SA. Wisła ma umowę z miastem na korzystanie ze stadionu przy Reymonta. Na czas jego przebudowy Wisła miała na nim rozgrywać mecze albo miał być udostępniony obiekt zastępczy. Ze względu na przygotowania do Euro 2012 zdecydowano, że nie da się wybudować obiektu do czerwca przyszłego roku, równocześnie na nim grając. Miasto nie zabezpieczyło również obiektu zastępczego, ponieważ na czas nie przygotowano do ekstraklasy stadionu Hutnika i do dziś tego nie zrobiono. Wisła płaci więc za grę na stadionie w Sosnowcu. Z tego powodu w tym sezonie klub straci 8 mln zł.

Miasto nie ogłosiło jednak na razie przetargów na takie elementy jak m.in. murawa czy monitoring i nie zamierza tego robić. - Te kwestie są przedmiotem negocjacji z operatorem - informuje Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Operatorem stadionu miała być Wisła, ale trudno się spodziewać, że będzie chciała nim zostać, jeżeli obiekt nie będzie się nadawał do rozgrywania meczów. Jeżeli miasto nie znajdzie środków na dodatkowe inwestycje i nie znajdzie innego operatora, który będzie gotów je wyłożyć, to będzie musiało utrzymywać niewykończony stadion za ponad 400 mln zł, a Wisła będzie bezdomna.

- W ramach środków, które zostały zabezpieczone, powinno się przygotować stadion do gry. Nie możemy jednak bez przerwy godzić się na dokładanie do inwestycji w czasie ich realizacji z tego powodu, że ceny są wyższe niż w przetargach. To należy skontrolować i ktoś musi za to ponieść odpowiedzialność - uważa radny Jakub Bator.

Przypomnijmy, że 29,9 mln zł potrzebne jest na rozszerzenia filarów pod trybunami, zmianę zagospodarowania terenu związaną z tym, że nie powstaną podziemne parkingi przy stadionie, przekładki mediów podziemnych i budowy przyłączy wodno-kanalizacyjnych oraz budowę głębszych ścianek szczelinowych. Dowiedzieliśmy się również, że są problem z projektem zadaszenia budowanej trybuny wschodniej. - Zrobiono dziwną geometrię podpór. Trzeba sprawdzić, jak oświetlenie będzie się odbijać od szkła zadaszenia na widownię i murawę. Chodzi o to, aby nie utrudniało widoczność - wyjaśnia Wojciech Obtułowicz, projektant stadionu. Podkreśla, że wszystko można sprawdzić i tak ustawić, żeby było dobrze.

Radni przyznają, że po ostatnich informacjach dotyczących budowy stadionu w innym świetle trzeba patrzeć na majową decyzję UEFA o tym, że Kraków nie znalazł się wśród miast gospodarzy Euro 2012. Radny Grzegorz Stawowy (PO) komentuje: - Jeżeli dostosowanie stadionu do gry będzie się wiązać ze znalezieniem kolejnych milionów, to będzie to świadczyć o nieodpowiedzialności prezydenta Krakowa. Półtora roku temu holenderska firma sporządziła raport dotyczący krakowskiego stadionu, w którym były uwagi do projektu. Przed nami został on utajniony, ale zapewne poznała go UEFA. Europejskie władze piłkarskie zapewne dobrze wiedziały, co to jest za stadion, i Kraków nie dostał szansy na Euro 2012.
Ostatnio edytowane przez iiYama : 23.10.2009 o godz. 11:00.
Ave
Wisła
Odpowiedz cytując