No to jeszcze raz polskie kino, tyle tylko, że nadal niewygodne dla pewnych sfer biznesowych. Jeżeli ktoś wie, gdzie można odszukać pełną wersję filmu, będę bardzo wdzięczny za informacj.

Pokaz filmu o Amwayu "Witajcie w życiu" na WFF odwołany!
(Inf. własna, Gazeta.pl, JK/13 października 2009 11:50)
Zaplanowany na 13.30 dzisiejszy pokaz dokumentu o kulisach działalności firmy Amway podczas Warszawskiego Festiwalu Filmowego nie odbędzie się, ponieważ TVP odmówiła prawa do emisji filmu.

Plakat festiwalu"Niestety musimy odwołać projekcje filmu »Witajcie w życiu« Henryka Dederki, przerażający film o praniu mózgów w korporacji zajmującej się sprzedażą bezpośrednią. Przed chwilą producent filmu pan Jacek Gwizdała z firmy Contra Studio poinformował mnie, że Telewizja Polska S.A. nie wyraża zgody na udzielenie licencji dotyczącej filmu »Witajcie w życiu«. Oznacza to, że nie możemy pokazać filmu »Witajcie w życiu« na WFF" - poinformował nas dyrektor festiwalu Stefan Laudyn.
Jacek Gwizdała zgłosił film na WFF w sierpniu, jednak po pojawieniu się w mediach informacji o zamiarze wyświetlenia filmu podczas festiwalu, osoby, które wcześniej wytoczyły liczne procesy twórcom filmu i producentowi, rozesłały listy informujące (do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Prezydenta Warszawy, Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, TVP SA i sponsorów WFF), że wyświetlenie filmu będzie złamaniem prawa.
- Musieliśmy odmówić, ponieważ jego emisja mogłaby narazić spółkę na procesy prawne, np. z firmą Amway. Do tej pory nie zakończyliśmy postępowań sądowych w zakresie tego dokumentu - mówi gazecie.pl Daniel Jabłoński, p.o. rzecznika prasowego TVP S.A.
"Witajcie w życiu" to film sprzed 12 lat, wyreżyserowany przez
Henryka Dederko. Dokument nigdy nie ujrzał światła dziennego i nigdy nie był pokazany publicznie. Jego fragmenty można znaleźć jedynie w internecie.
Amway już od dawna wielu ludziom kojarzy się z sektą. Z obrazu można się dowiedzieć o mechanizmach działania firmy: pozyskiwania dystrybutorów, spotkań motywujących pracowników firmy.
Jak podaje Gazeta.pl, w 1997 roku autor dokumentu oraz jego producenci: łódzka firma Contra Studio i TVP dostali pozew do sądu. Sprawa toczyła się przez kilka lat, aż w końcu ze względów proceduralnych została umorzona.
"Jest mi bardzo przykro, że musimy odwołać pokazy. Zaistniała sytuacja ma jednak moim zdaniem aspekt pozytywny – zwróciła uwagę na problem wolności słowa i swobody wypowiedzi artystycznej" - pisze Stefan Laudyn w swoim oświadczeniu.