lepsze maile/ listy niż telefony - przez telefon zawsze łatwiej rzucić jakąś *rwę, albo obrazić jednego z drugą a z maila flugi łatwo wyciąć, lub mieć dowód co się pisało

najgorsze co by nas mogło teraz spotkać to artykuły "kibole telefonicznie grożą radnym" - jeśli nie jesteście akurat na podsłuchu losowo wybranych służb, to tylko mail jest dowodem na to, że rozpoczęcie listu od "szanowna pani" nie było zalążkiem ataku
