Gwiaździsty napisał(a):

|
Jako,żeby zostać radnym czasami wystarczy nawet tylko 300 głosów to może trzeba by było zastanowić się czy aby nie zarejestrować przed następnymi wyborami ugrupowania pod nazwą np. "Kraków naszym miastem" i poprzez SKWK (członków lub za ich zgodą) dać kandydatów do poszczególnych dzielnic. Nawet jakby przeszło 3, to i tak dobrze, bo często jak pokazuje historia w Radzie Miasta o wzgędy tych 3 zabiega wielu przy głosowaniach.
|
Generalnie, warto rozważyć, czy kibice Wisły nie mogliby oficjalnie poprzeć, np: za pośrednictwem SKWK jakiegoś kadnydata, a innego skreślić. To mogłaby być pewna karta przetargowa w roku wyborczym. Mówimy wszak o potencja]nie ogromnym elektoracie. Sytuacja, w której polityce zabiegają o głos sympatykow sportu, a w skali regionalnej jakiegoś największego klubu, wcale nie jest niczym absurdalnym w normalnych krajach.
Tylko że u nas kibice nie są na tyle zorganizowani, by ktoś poważnie brał pod uwagę taką możliwość.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"