|
Na futbol.pl też o tym piszą.
W pewnym sensie to ja nie rozumiem pretensji Kasperczaka. Dopóki był zatrudniony w Wiśle, miał bardzo solidną pensję. Później mu podziękowano, w pewnym sensie go "blokując" bo Wisła nadal musiała mu płacić, a Kasperczak nie mógł podjąć nowej pracy. Jednak gdy Mr. Heniu został trenerem Senegalu, a potem (gdy już stamtąd odszedł) - Górnika - niejako sam zrezygnował z zaległych $$$ do końca kontraktu w Wiśle.
Dobrze, że wyrok jest prawomocny i definitywnie odpadły roszczenia Kasperczaka, który po odejściu z naszego klubu już większych sukcesów nie odniósł. Teraz tylko nasz Nadprezes może zastanawiać się, jak dziwny jest los ex-trenera Wisły. Jeden z nich (Dan) "rozbija się" po Lidze Mistrzów, inny (Mr. Henry) notuje coraz ostrzejszy zjazd w dół (Senegal - Górnik - co dalej?)...
|