Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5073
Stary 22.10.2009, 14:33
A ja się nie zgadzam, ze zdaniem Kota, czy kogoś innego, że klub powinien stać z boku i nie angażować się w polityczne harce. Nie, klub musi bronić swoich interesów, bardziej lub mniej bezpośrednio. Zwłaszcza, że ma możliwości finansowe, marketingowe i organizacyjne, ktorych nie mają kibice.

Te argumenty, ktore tu podnosimy, przedstawiamy w reakcjach na chore wypowiedzi radnych w prasie itd, powinny i muszą zostać nagłośnione. Nie może być tak, że słyszalne i zauważalne będą jedynie postawy typu tej radnej" nie damy się szantażować zimie i kibicom", zmieniajmy i ograniczajmy projekt, dajmy lepiej kasę na brydż i siatkowkę etc. To będzie klucz do porażki.

Trzeba głośno mówić o kosztach opóźnienia inwestycji, o absurdzie, jakim będzie nie ukończenie stadionu, ktory już przekroczył 370 mln zł, o odszkodowaniach, które w wypadku przerywającego budowę audytu mogą jeszcze mocniej zwiększyć wydatki, przypominać o sile Wiślackiego elektoratu, o tym, jak mało przez ostatnie 50 lat dla sportu zrobiło miasto Krakow (ile wartościowych obiektów sportowych wybudowano w Krakowie w całym 20 wieku, które dziś spełniają jakiekolwiek międzynarodowe standardy?), mowmy o stratach dla Krakowa, kompromitacji - o całym złu, jakie wywoła przerwanie budowy. Głośno i wyraźnie, gdzie tylko się da. Mówmy o polityce, bo to przez nią i wojenki Majchroski-PO-PiS wszystko może się rozwalić.

CBA niech sobie wpuszczają do Polimexu po zakończeniu budowy.

I gdzie są teraz Ci tak chętnie pojawiający się dawniej na loży przy R22 posłowie? Szczególnie Fedorowicz? Niech ruszy tyłek i pogada z partyjnymi kolegami, jak załatwić problem bez dalszego uderzania w Wisłę.

Kiibice też moga próbować coś zorganizować, przy pomocy SKWK. Zrobić jakąś demonstrację, ale nie byle jaką, tylko z zaposzeniem na nią znanych osób identyfikujących się z Wisła, aby nadać jej innego, poważniejszego wymiaru. Poprosić Dańca, jakieś jeszcze inne znane publiczne osoby o wsparcie akcji, pojawienie sie z nimi przed ratuszem - nie wszyscy muszą odmówić.

Niestety, ale mamy takich radnych, że trzeba cały czas patrzeć im na ręce i wywierać odpowiednią presję.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując