Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5024
Stary 21.10.2009, 15:28
Sprawa stadionu ma kilka aspektów.

1. Wisła jest uzależniona od wlaściciela stadionu.
a). terminu oddania stadionu do użytku
b). wysokości czynszu za jego użytkowanie

2. Wisła musi się określić w sprawie użytkowania tego stadionu
a). być samodzielnym operatorem stadionu
b). wybrać sobie operatora stadionu
c). podzielić się użytkowaniem z właścicielem stadionu

Wobec braku decyzji w powyższych sprawach, Wisła ma utrudnione zadanie do uczestniczenia w zaistniałym sporze o dofinansowanie stadionu z uwagi na wzrost jego kosztów budowy, niezależnie od przyczyny tego wzrostu. Nieoddanie stadionu w ustalonym terminie skutkuje wymiernymi stratami dla Wisły, które można przedstawić właścicielowi obiektu. Jednak wobec braku rozstrzygnięć w sprawie kosztów użytkowania tego stadionu oraz formy tego użytkowania, jakiekolwiek spory formalno-prawne z właścicielem obiektu, na chwilę obecną nie są dla Wisły wskazane. Klub jedynie powinien zająć stanowisko wysoce zaniepokojonego zaistniałą groźbą przerwania prac stadionowych a tym samym nie oddania go klubowi w ustalonym terminie, z wyraźnym położeniem nacisku na formę zaniepokojenia, bez wypowiadania się o ewentualnych konsekwencjach takiego stanu rzeczy.

Jedyną i chyba niezbędną formą stanowczej reakcji w tej sprawie, jest reakcja kibiców Wisły Kraków. Urząd Miasta buduje ten stadion z środków miejskich a więc wypracowanych także przez kibiców. Kibice nie mogą pozwolić na przerwanie prac stadionowych i zmarnowanie już poniesionych nakładów. Każde opóźnienie zaskutkuje wzrostem kosztów stadionu a w konsekwencji wzrostem kosztów jego użytkowania przez Wisłę. Kibice powinni poprzeć stanowisko niezależnego radnego Dariusza Olszówki, który wysunął prawidłowy scenariusz rozwiązania zaistniałej sprawy stadionu lub niezależnie od wszystkiego, przedstawić swoje własne propozycje w tej sprawie. Należy bowiem bezwzględnie, zabezpieczyć w budżecie pieniądze niezbędne dla wykonawcy stadionu, w celu zakończenia przez niego budowy w terminie i go o tym poinformować, z zaznaczniem sugestii, że właściciel obiektu dokona własnej oceny, przedstawionego kosztorysu przez wykonawcę stadionu, co do zasadności kwoty niezbędnej w/g wykonawcy do dokończenia budowy w terminie ( wynikłej ze zmiany planów budowy po zakończeniu przetargu na ten obiekt ). Właściciel, niezależnie od tej oceny, powinien zaproponować wykonawcy ewentualne wspólne ustalenie ostatecznej kwoty, wynikłej z tytułu zmiany planów budowy, gdyż niezaprzeczalnie, nie z winy wykonawcy doszło do zmiany tych planów i winą właściciela obiektu jest fakt, że wraz ze zmianami nie dokonano kosztorysu tych zmian w porozumieniu z wykonawcą. Właściciel nie powinien mieć jednak najmniejszych wątpliwości, że zmiany planu budowy wiążą się ze wzrostem kosztów jej wykonania i żądaną wstępnie przez wykonawcę kwotę tego wzrostu, powinien zabezpieczyć w swoim budżecie na poczet wykonawcy, jeśli w międzyczasie, nie dojdzie do wspólnego ustalenia, ewentualnej zmiany wysokosci żądanej kwoty.


Niezależnie od koniecznego porozumienia się w tej sprawie z wykonawcą obiektu, Rada Miasta czy Prezydent powinni przeprowadzić dochodzenie w sprawie, kto jest winny niedopełnienia obowiązków i narażenia inwestycji na jej przerwanie. Być może konieczny będzie prokurator. Ale te działania muszą być prowadzone niezależnie od koniecznej kontynuacji budowy stadionu, bowiem kosztorys wprowadzanych do projektu budowy zmian, powinien być wprowadzony w uzgodnieniu z wykonawcą, jednocześnie z tymi zmianami i jest to ewidentna wina właściciela a nie wykonawcy. Zmiana wykonawcy obiektu na innego, na obecnym etapie prac, jest nieakceptowalna pod każdym względem. Zaś koszty nie tylko odszkodowawcze takiej zmiany, doprowadziłyby do abstrakcyjnej nieopłacalności tej budowy. Konsekwencje byłyby drastyczne, nie tylko finansowo, ale i od strony prawno-karnej, nie mówiąc tu o pozostałych.

Niezbędny jest także w tej sprawie audyt całości spraw związanych ze stadionem. Bowiem kwota żądana przez wykonawce trybuny wschodniej i zachodniej, nie zabezpiecza wszystkich prac stadionowych a w tym samych w/w trybun. Nadal dofinansowania wymaga wiele innych niezbędnych prac, nie tylko związanych z trybunami wschodnią i zachodnią, jak choćby niedokończona trybuna D, która w obecnej formie, nie będzie dopuszczona do użytku po zakończeniu całości stadionu. Doprowadzenie reszty mediów do stadionu, sprawa murawy, podstawowych boisk treningowych, parkingów i wiele innych, wymagają dodatkowych jeszcze środków finansowych, które miasto musi przeznaczyć, aby obiekt przy Reymonta mógł funkcjonować prawidłowo. I te środki trzeba przenaczyć teraz, wraz z środkami żądanymi przez wykonawcę trybun wschodniej i zachodniej. Bowiem zwlekanie w czasie z tymi środkami, doprowadzi do strat o wiele większych w przyszłości, gdyż wszystko będzie o wiele droższe. Po to właśnie jest potrzebny audyt w tej sprawie.

Istnieje obawa, że spory nie tyle kompetencyjne ale i polityczne w Radzie Miasta w dobie okresu przedwyborczego, mogą doprowadzić do paraliżu decyzjnego w powyższych sprawach, dlatego koniecznym jest raczej ostry protest kibiców pod siedzibami władz Miasta Krakowa. I to teraz, zanim jakakolwiek, ewentualnie niekorzystna dla stadionu Wisły decyzja zapadnie lub będzie w ogóle odwlekana w czasie, po którym na sprawne dokończenie całości stadionu w terminie wraz z niezbędną infrastrukturą, będzie już za późno. Może i tak się stać, co jest wielce prawdopodobne, że odwlekanie tych spraw, może doprowadzić do całkowitego zaniechania kompleksowego dokończenia tego obiektu wraz z jego otoczeniem. Powinniśmy także upomnieć się o sprawy TS czyli hali sportowo-widowiskowej, aby nie zmarnować środków unijnych. Musimy kategorycznie zażądać dokończenia stadionu nie tylko w termnie, ale i z gospodarskim sensem, czyli kompleksowo. Radni i Prezydent muszą mieć świadomość, że kibice i mieszkańcy nie dopuszczą do abstrakcji i zmarnowania, tak ciężko przez siebie wypracowywanych środków publicznych, bezmyślnie zagospodarowywanych przez władze Miasta lub do utraty pozyskanych już środków unijnych. Tym razem to bardziej kibice a nie klub muszą stanąć na wysokości zadania. Bowiem w innych miastach nie dochodzi do takich abstrakcji stadionowych, jak w Krakowie, mimo że i tam były konieczności przeszacowywania kosztorysów budów stadionów i to o kwoty o wiele wyższe, niż w Krakowie, ale tam robiono to w odpowiednim czasie i nie doprowadzano do groźby przerwania inwestycji.
Ostatnio edytowane przez kot : 21.10.2009 o godz. 20:39.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując