tofik napisał(a):

|
Jeszcze w poprzedniej edycji cyrkiem objazdowym nazywałeś Barcę. Teraz czas na Real .
|
No ale jeden cyrk objazdowy nie wyklucza drugiego

. Bo to wszytko ma wg mnie mało wspólnego z budowaniem silnych zespołów, ale zwyczajne działanie marketingowe. Barcelona spotkała się w pól finale w zeszłej edycji z CHFC i aż żal było patrzeć jak sędzia się gimnastykował aby nie odgizdac jednego z wielu ewidentnych fauli w polu karnym na Droghbie. No ale Barcelona to wiadomo,ładnie grała w finale znaleźć się musiała. Podobnie Real w meczu z Sevillą sprawiał wrażenie na początku zagubionego a poźniej rozwiał wszelakie wątpliwości, był zagubiony. A co robili z ichniejszym Marcelo zawodnicy Sevilli zakrawało o kpinę. Na tym poziomie nie powinno być aż tak dużej dysproporcji. Wkręcali gościa,że aż żal. Będę szczery, jeśli ktoś mówi,że są to ekipy mocne to zwyczajnie mija się z prawdą. Są to zespoły efektownie grające,cyrk. Z prawdziwe silnymi ekipami z Anglii mają zazwyczaj problem.
A Flamengista stwierdził sedno. U nas jest dwóch, trzech piłkarzy, reszta to kopacze.