el Nuero napisał(a):

|
Szkoda że nasi polscy (niekoniecznie z Wisły) kopacze tego nie potrafią zrozumieć. Jeśli sprężą się na jeden mecz (jak ziemniaki na nas), to potem będą "odpoczywać" przez 2-3 kolejki. A Danowi życzę jak najlepiej. Niech nawet wyjdzie z grupy (wariant optymistyczny), by tym dobitniej pokazać polskim kopaczom, że "bez (ciężkiej) pracy nie ma kołaczy" w europejskich pucharach.
|
Moze rozumieja, kalkulacja jest prosta.
Unirea - ciezka praca, Liga Mistrzow i zwyciestwo 4:1 nad Rangers, jakas tam kasa
Wisla - luzne podejscie do treningow i meczow, porazka z Levadia, zarobki wieksze niz w jakims tam prowincjonalnym klubiku z Rumunii.
O wynikach sie zapomina po pewnym czasie, kasa na koncie zostaje
Od dawna twierdze, ze w polskiej pilce kraza za duze pieniadze, a juz na pewno nie sa wydawana w taki sposob jak powinny byc. Lepiej chyba zainwestowac by bylo w szkolenie od podstaw i skromne stypendia niz na pensje dla takiego dajmy na to Lobodzinskiego no ale to temat rzeka na kolejne 10 lat debaty. O zgrozo, wszyscy przewiduja, ze naklady na nasz futbol beda jeszcze wieksze. Mam nadzieje, ze jesli juz bedziemy placic komus wieksze sumy to przyzwoitym grajka z zagranicy. Taki Kirm w przeciwienstwie do Wojtka przynajmniej sie stara.