KOMINEK napisał(a):

|
Gułę można by posadzić na ławce i gdyby wszystko dobrze szło na tej ławce niech zostanie. Gdyby natomiast pojawiła się jakaś ciężka sytuacja można by się pokusić i wpuścić go na 20 min
|
Ja to bym raczej odwrotnie myślała ... niech wejdzie bez zbędnego ciśnienia (gonienie wyniku czy coś), bo wtedy napewno bardziej by chciał i od nieszczęscia jeden krok. Szczególnie jeszcze przy przeciwniku broniącym korzystnego dla siebie wyniku, gdy "wszystkie chwyty dozwolone" ... A tak to jakby było 2-0, 3-1 i 10min do końca to może wejśc na luzie, "pokopać" a a nóż widelec coś fajnego dodatkowo z tego wyjdzie.
Swoją drogą ogromnie się cieszę, że z Łukaszem jest już prawie dobrze - i to nawet nie ze względów sportowych a typowo ludzkich.