|
To jest farsa i żenada. Farsa, bo na ring wychodzi klown, facet który tyle razy się skompromitował i ciągle mu mało. Żenada, bo wybitny bokser wagi cruiser w pogoni za kasą będzie obijał klowna-emeryta.
I to ma być "walka stulecia". Jaki kraj, taka walka stulecia.
Na szczęście z przyczyn obiektywnych nie będę tego oglądać, choć mogę w ciemno obstawić że Andrew znowu dostanie kontuzji i skończy się po 3-5 minutach.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|