As napisał(a):

Karherop.
Zauwaz, ze Polska ma sporo sukcesow w kategoriach juniorskich a w seniorskich jestesmy na samym koncu. Jak dla mnie to wynika z tego, ze dzieci ponizej 18 roku zycia niezaleznie od kraju trenuje mniej wiecej tyle samo bo wszedzie jest obowiazek szkolny i czy to jest Hiszpan, Polak czy Niemiec to maja tyle samo czasu.
Kiedy jednak przychodzi doroslosc, konczy sie szkola to wtedy widac ze tamci chlopcy pracuja o wiele wiecej. dlatego z naszej zlotej jedenastki U-18 na zachodzie gra wlasciwie tylko Kuszczak. Reszta byla zbyt leniwa zeby sie przebic.
Incognito post #3614 odnosi sie dokladnie do tego co powiedziales.
|
jeśli chodzi o naszych juniorów to Lenczyk to ładnie wytłumaczył, o czym już zresztą kiedyś tu pisałem.
Mianowicie...u nas w drużynach juniorskich kładzie się nacisk na wynik. Przez co trenerzy serwują młodym zawodnikom intensywne treningi fizyczne, aby zabiegać przeciwnika. Do tego przy każdej próbie dryblingu, czy inwencji blisko swojej bramki trener krzyczy: "WYYYJAAAZZZDDDDD!!!" I młodzi uczą się takiej kopaniny, oby szybciej, oby wygrać. Zaniedbuje się w tym czasie technikę. Na zachodzie natomiast na odwrót...dzieci ćwiczą technike, mają zabawy z piłką, nie są przypisani do konkretnych pozycji.
dochodzi do meczu, i nasi mają przewagę fizyczną, kondycyjną i zajeżdzają przeciwników.
Ale za kilka lat tamci siłę fizyczną i kondycję nadrabiają w 2 lata...a nasi mają braki technicze i taktyczne. A technikę i koordynację w większości kształtuje się w wieku gdzieś 9-12 lat. I wychodzą takie kwiatki że niby dobry technicznie Brożek (na polskie warunki) nie przyjmuje prostej piłki i nie trafia w bramkę częsciej niż jego odpowiednik z zachodu.
bo nie wierzę że mamy takie talenty że w wieku kilkunastu lat możemy się bić jak z równy z równym z takimi Hiszpanami co szkółek piłkarskich mają kilkadziesiąt razy więcej i do tego lepszy klimat do piłki.