bbbnba napisał(a):
|
Zglaszanie tych obrzydliwie rasistowskich okrzykow, to zadanie delegata, wiec nie masz co liczyc na interwencje Borskiego.
|
Mylisz się. Zgłaszanie tych spraw należy do wszystkich ofcjeli na boisku, nie tylko obserwatora. Wszyscy oni podpisują się pod protokołem meczowym i swoimi sprawozdaniami. Obserwator składa dodatkowe i niezależne sprawozdanie z meczu wraz z ocenami pracy sędziów ( ciekawy jestem tych ocen ). Weź pod uwagę, że na meczu byli też sędziowie liniowi oraz sędzia techniczny, którzy tym bardziej musieli ten rasistowski doping słyszeć. Ciekawe czy ktokolwiek z tylu oficjeli związkowych, zgłosił fakt rasizmu w tym meczu ? Bo jeśli nie, to potwierdza to fakt stronniczości wszystkich tych oficjeli ( a w tym i stronniczość Borskiego w wypaczeniu meczu ). No bo można nawet po powtórkach, upierać się wbrew opinii wszystkich innych w kraju, że karnego dla tych oficjeli nie było, ale jak można wytłumaczyć zatuszowanie rasizmu w tym meczu ? Ślepotą ? Głuchotą ? Zanikiem pamięci ? Czy raczej tendencyjnoscią na korzyść Kolejorza ? Zwłaszcza jeśli słyszy się i pamięta każde słowo wypowiedziane rzekomo przez jednego Skorżę a nie słyszy się i nie pamięta "małpich" pohukiwań przez grupę kibiców ? Podobno zwalczanie rasizmu, to oczko w głowie UEFA i PZPN, a więc powinni oficjele być na to szczególnie wyczuleni, nawet bardziej niż na Skorżę ? Ale widać zabolały ich tylko słowa Skorży a to o czymś świadczy." Na złodzieju czapka gore lub uderz w stół a nożyce się odezwą ". Jakoś Komisja Ligi, jak w przypadku Skorży, także nie wystąpiła z urzędu w sprawie tego rasizmu.