Gdyby, gdyby.
Gdyby wszyscy zgodzili się na jeden duży stadion w Krakowie tak jak chciał Majchrowski, to pewnie teraz jego budowa byłaby na ukończeniu, a Kraków spokojnie przygotowywałby się do EURO 2012 (o ile nie znaleziono by innych pretekstów by Kraków uwalić).
To, że buduje się w Krakowie praktycznie 2 nowe stadiony (modernizując przy okazji trzeci), wynika tylko z decyzji radnych.
Trudno się dziwić, że brakuje teraz kasy na inne inwestycje, jeśli koszty tych budów idą w kilkusetmilionowe kwoty, finansowane tylko z miejskiego budżetu.
Z drugiej strony - za rok o tej porze mam nadzieję, że spokojnie zapomnimy kto, kiedy i za ile, tylko będziemy cieszyć się nowym, dużym, zwykle zapełnionym stadionem, na którym właśnie Wisła będzie grała mecze w LM.... no dobra - na początek w Lidze Europejskiej
