|
Moje podsumowanie:
Mecz bardzo dobry. Na remis, ale Lech miał więcej szczęścia niż rozumu. I chyba dzięki temu cała liga zyska na atrakcjności.
Wisła zagrała na 80%, Lech na 120% a zadecydowała indywidualna akcja. Równie dobrze mogło być odwrotnie.
Z jednej strony załuje, że Skorża Wisły nie nastawił defensywnie - wygralibyśmy w cuglach, ale z drugiej strony - dzięki temu zyskało widowisko. Okazało się jednak, że Lech ze spiętymi pośladami, to nie takie ogóry jak niektórzy myśleli.
Prognoza na następne mecze: Wisła dalej grając na 80% będzie klepała jedego frajera za drugim, a Lech, myśląc, ze już teraz będzie z górki..dalej będzie tracił punkty.
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|