kot napisał(a):
|
Skorża ma świadomość o powrocie reżyserki Rusko w Ekstraklasie i teraz znowu Wisła ma jeszcze za przeciwników sędziów. Wszyscy znamy Skorżę, że nie jest oszołomem i jeśli coś mówi, to coś o tym wie, czego my nie wiemy a on świadomie wszystkich o tym informuje, o ile rzeczywiście wypowiedział takie słowa. Wystarczy sobie przypomnieć mecz z Polonią Bytom i nieuznany przez sędziego Siejewicza, ewidentnie prawidłowo zdobyty gol Wisły. Ukradziono nam wtedy po raz pierwszy 2 punkty oraz rekord klubowy. Wczoraj na Lechu ukradziono nam przynajmniej kolejny 1 punkt, gdyż karny był tak samo ewidentny, tylko jako jedyny w Polsce, sędzia Borski w żywe oczy nadal kłamie, że go nie było. Ani Siejewicz ani Borski nawet Wisły nie przeprosili.
|
No wlasnie, rozne rzeczy mozna zarzucac Skorzy, ale na pewno nie to, ze jest oszolomem. Skoro zdecydowal sie wypowiedziec takie slowa, to znaczy ze najprawdopodobniej doszly go przed meczem jakies przecieki z kuluarow. Nie chcialbym wyjsc na placzka, bo jak to sie mowi, przegrywac tez trzeba umiec, ale troche mi sie to niepodoba, a do tego Rutkowski jest ostatnia osoba w polskiej pilce, ktora posadzilbym o uczciwosc i to ze nie ma juz u swego boku Fryzjera, niczego nie zmienia.
Caly czas mam tez przed oczami karniaka jakiego dostala Odra w Warszawie. Trudno go nawet nazwac bezczelnoscia, bo to zdazenie majace miejsce na samych oczach sedziego, wykraczalo poza pojecie bezczelnosci. Bylo czyms w rodzaju wlamu z uzyciem lomu na oczach setek swiadkow. Deja vu z "czasow fryzjerskich" jak w morde strzelil...
Chcialbym sie mylic i wierzyc, ze to wszystko tylko sedziowskie pomylki, ale jedynie uzycie wykrywacza klamstw mogloby mi na to pozwolic.