Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#616
Stary 19.10.2009, 16:06
Zwitter napisał(a):Wyświetl post
Powiedzmy sobie szczerze, gdyby Mał chciał się utrzymać na nogach to by się utrzymał i spokojnie oddałby strzał na bramkę. .
Generalnie smutne jest to - nie mówię już o nieodgwizdanym karnym - że byle wejście ciałem, nawet delikatne, w jakiegokolwiek piłkarza naszej ligi powoduje iż ten traci równowagę, koncept i piłkę. Lekkie trącenie - i już żegnamy się z panowaniem nad futbolówką (zresztą, mówienie o panowaniu nad piłką w kontekście polskich piłkarzy zawsze i tak trzeba brać w mocny cudzysłów). Wyjątki od tej reguły to Lewandowski i... nikt więcej teraz nie przychodzi mi do głowy. Tak to marnie wygląda. I dlatego np: Choto zrobił w naszej lidze taką "karierę"...

jova napisał(a):Wyświetl post
Ja wolałbym zobaczyć ile kilometrów przebiegł Jirsak (nie interesują mnie te przedreptane) i ile razy odebrał piłkę. W tych statystykach przewaga Diaza powinna być przygniatająca.
Ale po co? Ani Diaz, ani Jirsak nie dali Wiśle w niedzielę tego, co potrzebne. Żaden nie umie dobrze rozgrywać, obaj jedynie zwalniają akcję. Diaz ma tą przewagę nad Jirsakiem, że przydaje się w destrukcji i wnosi tam na ligową skalę wiele pozytywów. Jirsak nie umie grać szybko, bo technicznie jest słaby - każdorazowo musi sobie wpierw przyjąć piłkę, ustawić ją, dopiero wtedy rozejrzeć i podać.Gdy jest pod ostrym kryciem, nie ma na to czasu, wiec się jej szybko pozbywa w bok lub do tyłu, do wolnego kolegi, zanim zaliczy stratę. Nie rozgrywa.

Dlatego nadaje się na mecze z Hetamnem Zamość, ewentualnie z przestraszoną i nie stosującą pressingu Polonią Warszawa stojącą głęboko na własnej połowie - wtedy ma czas, a gra w ogóle jest wolniejsza. Więc może nadążać za jej tempem.
Ostatnio edytowane przez Markus : 19.10.2009 o godz. 16:13.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując