|
Po tym meczu martwi najbardziej nie to, że Wisła przegrała, ale to, że nadal stoimy w miejscu.
Nie ma postępu w ofensywie. Nie mieliśmy drugiej lini, ataku, rozegrania, skrzydeł, dynamicznego operowania piłką, malutko bylo prostopadłych podań, crossów - naprawdę wartościowych elementów.
W pucharach to wszystko znów wyjdzie jak na dłoni.
A graliśmy z Lechem słabszym niż w poprzednim sezonie, bez wielu kluczowych zawodników.
Wisła to dziś solidna ligowa obrona, odbiór i liczenie na kardynalne błędy rywali w defensvwie.
Ostatnio edytowane przez Markus : 19.10.2009 o godz. 16:00.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|