|
co do samego meczu jeszcze, jak do momentu straty gola stwarzalismy jakies sytuacje tak po golu zero, mielismy trudnosci z wyprowadzeniem akcji!
co do zaangazowania i walki Amiki, wystarczy rzucic jeden konkretny przykład:
doliczony czas gry, gdzieś 93 minuta, nasi mają rzut z autu i nie potrafią go wykonać, ponieważ Amika obstawiła naszych już na naszej połowie a nie broniła się jak większość ligi schowana za podwójną gardą.
Jak już ktoś wyrzucił tą piłkę z autu, to momentalny pressing przy naszych byli Amikowcy i nei mogliśmy tej piłki nawet wstrzelić w pole karne, nawet babola długiego na afere nie udało się wrzucić, z takim zaangażowaniem powinniśmy grac w każdym meczu.
|