|
daniello 1987
Nieszczęście Diaza polega na tym, że nie unika gry jak inni. Wychodzi do każdej piłki a wszyscy najczęściej podają do niego, bo jako jeden z nielicznych, zawsze wystawia się na wolną pozycję. Zauważcie wyrzut z autu, nikt nie ruszy dupy poza Diazem czy Alvarezem, żeby się urwać i dostać piłkę a nie czekać na nią w bezruchu, najczęściej za plecami przeciwnika. Jestem pewny, że najwięcej kontaktów z piłką oraz kilometrów, zalicza zawsze Diaz, który pod koniec meczów, jest już zwyczajnie wykończony i popełnia błędy. Mógłby przecież nie walczyć o każdą, źle mu podaną piłkę i ją odpuścić, żeby nie grać na pograniczu faulu, ale czy o to chodzi ? Porównajcie dzisiaj jego zaangażowanie i zaangażowanie innych kadrowiczów, którzy nie musieli się aklimatyzować po powrocie do Krakowa. Nie mówię, że jest to piłkarz idealny, ale zaangażowania mu odmówić nie można. Gdyby wszyscy się tak w grę angażowali, to Diaz miałby więcej spokoju na dokładniejszą i być może rozważniejszą grę.
Ostatnio edytowane przez kot : 18.10.2009 o godz. 23:02.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|