Aimable napisał(a):

|
Pan Cupiał na razie wybrał drogę zaufania trenerowi, który bez wielkich środków i wzmocnień zdobył dwa Mistrzostwa Polski i jest na najlepszej drodze do kolejnego. Zmienił mu też zakres obowiązków i czeka na rezultaty, poskramiając chwilowo swój porywczy (a la Wojciechowski) charakter... Nigdy nie wiesz jakiego pracownika zatrudnisz, choćby miał najlepsze referencje, choćby pracował kiedyś na przysłowiowym Zachodzie, miewał gdzieś jakieś sukcesy a nawet Benhaker...
|
Bardzo roztropnie to ująłeś. Takie wypowiedzi miło się czyta. Weź jednakże pod uwagę to, ile Pan B.C. wpakował kasy w ten nazwijmy to biznes, ale nade wszystko, ile lat już czeka na te europejskie sukcesy.
Zgodzę się z Tobą w kwestii zatrudnienia tego lub owego. Nigdy nie ma się gwarancji, czy rekomendowany lub też po prostu obserwowany przez nas pracownik spełni nasze oczekiwania. Moim jednakże zdaniem, nasi kopacze zbyt szybko zrozumieli, iż ludzie dozorujący poczynania zupełnie nie znają się na piłce i zarządzaniu klubem albo po prostu mają to wszystko głęboko w dupie. Jak im tylko coś nie pasuje, momentalnie podejmują decyzję o spuszczeniu trenera (Petrescu) lub podejmują inną decyzję, w myśl której, będą się zachowywać, jak grupka rozkapryszonych, niesfornych i przedszkolaków: :jak na mnie nakrzyczysz, to się obrażę i nie będę chciał grac"...
Na miłość Boską, przecież, to są profesjonaliści !!