|
Prober dobrze mówi.
Wystarczy, że gramy z przeciwnikiem zdeterminowanym, walczącym i z 2-3 zawodnikami umiejącymi prosto kopnąć piłkę, a zaczynają się problemy.
Powiedzmy sobie uczciwie, Levadia Tallin prezentowała podobny poziom jak Amika. I to już na nas wystarcza.
Odpowiednio skoncentrowani, potrafimy solidnie kolekcjonować punkty w słabiutkiej lidze, ale wystarczy że jakiś zespół zacznie gryźć trawę, jest problem.
W lidze, w której oprócz silnej Legii były jeszcze solidne średniaki (Ruch, Amika, Zagłębie) i do tego walczący o utrzymanie, ale przyzwoici outsiderzy, którym trzeba było zwycięstwo wyrwać z gardeł (GKS Katowice, Ruch Radzionków) - meczów trudnych było w sezonie znacznie więcej.
Znacznie częściej nasi zawodnicy musieli podczas meczu zareagować na trudną sytuację - kontuzje, odrabianie strat, gra w 10tkę.
Ostatni prawdziwie ambitny mecz w naszym wykonaniu w lidze to chyba 2-1 nad Amiką, z bramkami Kłosa i Frankowskiego w ostatnich 3 minutach. A kiedy to było?! Za Skorży był to może mecz z Legią na Reymonta (1-0 po strzale Zieńczuka).
A w pucharach europejskich zespołów, które położą się na trawie słysząc nazwę Wisła już nie ma.
Nie rokuje to najlepiej. Obawiam się powtórki z europejskich pucharach w kolejnym sezonie. Po prostu nie ma postępów, jak słusznie zauważono w innych postach.
Brakuje nam klasowego napastnika, bo skuteczność na tym poziomie nie daje nam żadnych szans z europejskim średniakiem pokroju Austrii Wiedeń. Brożek na chwilę obecną nie jest w formie uprawniającej do nazywania go klasowym napastnikiem. Małecki natomiast nie ma nawet szans, by stać się nim w przyszłości.
Brakuje także solidnego defensywnego pomocnika z cojones. Jeden Sobolewski to za mało, a Diaz jest kombinowanym pomocnikiem.
Do tego martwi mnie tragiczna wręcz gra Krima, z meczu na mecz jest coraz gorzej. Może wysłać go do psychologa? Przecież w reprezentacji pokazuje, że to klasowy zawodnik. Czemu u nas gra taką kichę?
No i Łobo... Naprawdę, z taką formą nie zasługuje na ławkę i te 20 minut, które dostaje. To są kpiny, to jest poziom Dawidowskiego. Niech się facet weźmie wreszcie do roboty, albo niech się wezmą do roboty prokuratorzy we Wrocławiu. Ja już nie mam siły na to patrzeć, szczególnie mając na uwadze że na ławce marnuje się taki Leszczak czy Burliga.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|