|
Co można powiedzieć po takim meczu, jak nasz dzisiejszy?
1) Po kompromitacji reprezentacji mecz z Wisła dla Lecha (niektórzy mówią pieszczotliwie: Lokomotiv Wronki) był wyjątkowo istotny, co przełożyło się na "medialność (transmisja w TV) i naprawdę szybki poziom akcji.
2) Z całej gry najsprawiedliwszy byłby remis. Obie strony miały swoje szanse, Peszko mógł nas "ukłuć" już na początku, a Małecki nie wykorzystał "sam na sam". Co do karnego - zarówno komentatorzy meczu, tak też eksperci w studiu Canal+ uznali, że KARNY BYŁ. I może dlatego Skorża wściekł się i "nawrzucał" sędziemu.
3) Borski prowadził mecz bardzo słabo. Przerywał grę, gdy nie było takiej potrzeby, nie podyktował ewidentnej "11"... Mam nadzieję, że w "Szybkiej piłce" podsumują jego "osiągnięcia" i arbiter odpocznie sobie dłużej od takiej "pracy". Zresztą Patryk Małecki powiedział bardzo otwarcie: nie gwizdnął karnego, bo może się bał...
4) Last but not least: już kiedyś Zieliński skarżył się na Rengifo (i pewnie nie tylko na niego), że zawodnik "wybiera" sobie mecze w których zagra dobrze. Tak też pewnie było dziś z Wronkami. Na nas się spięli, a wcześniej dali d... z beznadziejnie grającą Cracovią, a drużyny z Warszawy wrzuciły im 6 bramek. Nie martwmy się, będą teraz tak "świętować", że za tydzień znowu oberwą. Przecież już z Jagiellonią w ostatniej chwili urwali się katu ze stryczka....
5) A naszym przyda się kubeł zimnej wody. Niech jeszcze lepiej przykładają się do gry i wykorzystywania okazji. No i czekamy na rekonwalescentów, aż czterech, niestety.
|