flamengista napisał(a):

Jeśli chodzi o naszą taktykę, mam jednak zastrzeżenia do Skorży. Zamiast zagrać agresywnym pressingiem, ale gęsto zestawionymi formacjami i z nastawieniem na kontry, zagraliśmy utraofensywnie, po husarsku. To była woda na młyn dla Amiki, która potrzebuje miejsca na boisku by grać swoje.
Trzeba było zagrać bardziej kunktatorsko, przeczekać pierwsze 30 minut wytrącając przeciwnika z rytmu i dopiero wtedy ruszy .
|
Zgadzam się z tym że mogliśmy taktycznie ten mecz inaczej rozegrać. Może Skorża (który zrezygnował z podglądania rywali....


) też uwierzył jak niektórzy nagrzani na tym forum przed meczem że rozklepiemy Lecha łatwo miło i przyjemnie. Rzeczywistość pokazała że błędem było na siłę narzucanie swojego stylu gry kiedy Lech miał w zamian dużo miejsca do wyprowadzania groźnych kontr. To my powinniśmy grać z kontry albo od 30 minuty jak piszesz zacząć grać pressingiem. Cóż stało się, szkoda że chociaż remisu nie było.