Cóż, mamy 8 punktów przewagi nad Lechem i 7 nad Legią. Niby dużo, ale dzisiejszy mecz pokazał, że przed nami dużo pracy i że na chodząco sezonu nie wygramy. Ten mecz obie drużyny powinny kończyć w dziesiątkę. Z Lecha w pierwszych minutach powinien wylecieć debiutant za faul na Głowackim. Atakował tylko Arka, a nie piłkę. U nas Diaz, bo nieźle kosił pyry. Zobaczymy za tydzień, co pokażemy z Piastem. Musimy teraz, do meczu z Legią mocno pocisnąć i czekać na powrót Garguły i Bogusia. Ciekawa sprawa to to, na ile tego zwycięstwa starczy Lechowi. Za tydzień jadą do Gdańska.Są faworytem, ale przeciw sobie będą mieli 12000 kibiców ( przeciw 612 marianom z Lecha

). Ten mecz to kubeł zimnej wody.
Borski u nas wszystko widział, skubany. Pytanie: Skorża będzie chyba musiał pauzować za czerwień na trybunach?
I jeszcze jedno. Czemu Janas nie zaryzykował wpuszczenia Leszczaka?