Oczywiscie najbardziej szkoda, ze nie ma wyjscia
C , ktore przy wyzbyciu sie impotencji i indolencji strzeleckiej, wcale nie stoi az tak poza zasiegiem. Chociaz chyba faktycznie z tym potencjalem ludzkim, tej wady nie uda sie wyplenic z zespolu.
A z tych dwoch przez Ciebie zaproponowanych, ja tez wybieram A.
I widocznie trzeba sie juz pogodzic z tym, ze tak jak tutaj masa osob przewiduje, czeka nas kolejna Levadia w pucharach.
Jednak odnosnie kunktatorstwa, nalezy pamietac, ze nie zawsze ono poplaca, a w przypadku Lobodzinskiego to juz praktycznie nigdy. Dlatego w tym konkretnym przypadku mowimy raczej o sabotazu.