Wyświetl pojedynczy post
Aimable
Senior Member
 
 
Od: 05.2004
Skąd: Red Prądnik

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 18.10.2009, 18:50
Chyba nie sądzicie, że faktycznie jesteśmy lepsi od Lecha o 14 punktów. Mecz jak to mecz na szczycie - w tych meczach trzeba też mieć trochę szczęścia, tak jak mieliśmy np. z Legią u nas w zeszłym roku. Nie ulega wątpliwości, że dla Lecha była to ostatnia szansa i stanęli na głowie żeby nie zaprzepaścić sezonu już na tym etapie. Wydaje się (w kontekście ilości sytuacji i niepodyktowanego karnego), że remis byłby sprawiedliwszym wynikiem.
Nie ulega jednak wątpliowści, że jeśli nie odjedziemy zdecydowanie poziomem od innych polskich drużyn to nasze szanse w Pucharach (LM lub LE) będą zerowe. Liczę na zdecydowaną poprawę gry po powrocie Sobola i Bogusia i przede wszystkim wprowadzeniu do gry Garguły - oby tylko nie powtórzyła się tu sytuacja z Wtorkiem, oby był czas i komfort dużej przewagi punktowej, tak aby Łukasz miał czas na wprowadzenie się do zespołu bez zbytniej presji.
Na obecnym etapie niektórzy z zawodników nie są w stanie przeskoczyć pewnego poziomu: Diaz, Łobo, Ćwielong, Jirsak. Sadzę, że dzisiejsze problemy w obronie wynikały ze strat i zbytniej "miękkości" środka pomocy. Nie ulega wątpliwości, że Lech wchodził w nas jak w masło i vice versa.
Jeśli chodzi o psychikę to niestety pewne schematy będą powtarzać się bez względu na to jaki będzie trener oraz system motywacyjny. I tak uważam, że Wiślacy charakteryzują się jak na nasze warunki wyjątkową twardością i chrakterem - jakże łatwo poczuć się gwiazdą bedąc w zespole, który seryjnie zdobywa Mistrzostwo Polski, jakże trudno zachować zimną głowę, skromność i profesjonalizm przy totalnie nieobiektywnych, przesadzających w każdym kierunku mediach, kreujących rzekome gwiazdy, dołujące innych, skądinąd solidnych zawodników. Zobaczcie co stało się Lechem, który przerabia od jakiegoś czasu scenariusz napompowanego balonika i rozpuszczonych gwiazdeczek.
Wkurzające jest przegrywanie prestiżowych meczów ale najważniejsza jest końcowa skuteczność - sezon ma skończyć się zdobyciem MP i skuteczną walką przynajmniej o fazę grupową Ligi Europejskiej. Jesli tak się nie stanie, wtedy można będzie powiedzieć, że po raz kolejny Skorża się nie sprawdził. Chyba, że w międzyczasie drużyna znowu zostanie znacząco osłabiona.
OLE SUPER WISEŁKA, OLE SUPER WISEŁKA...
MARTINA - I BELIEVE YOU!!
Odpowiedz cytując