No teraz ja.
Do Skorży bym się nie przyczepiał, facet ma swój poziom i dalej nic nie wymyśli. Grajki są bez ambicji. Widzieliście co kopacze robili po stracie bramki, co robili w doliczonym czasie? Nic nie robili, stali, mieli wyjeb***. Przypomniała mi się Amica od razu z tamtego sezonu, co u nich się działo w ostatnich minutach przy niekorzystnym wyniku. Tu się pisało że fart, a to jest najzwyklejsza walka. Jeden Małecki to za mało. Ta drużyna nie ma charakteru, dlatego w Europie nigdy nic nie ugramy.
Ci co teraz wyzywają trenera, do wczoraj zapowiadali pojechanie kuchenek do zera, pompujcie dalej, tylko nie śmiejcie się z kibiców Amiki. Ja mam wątpliwą przyjemność wytypowania wyniku w typerze i u buka.
PS. Wolę te 4 porażki w sezonie (no 3, bo u siebie Legię zawsze jedziemy

) i mistrza niż zwycięstwa z Amiką i Legią i brak mistrza. Aczkolwiek ten 'kompleks' Legii i Lecha na wyjazdach i neutralnych boiskach robi się ciut irytujący
PS2. W kontekście walki o mistrza żadnej tragedii nie ma, jest wręcz i tak bardzo dobrze. Jednak progresu nie ma żadnego i Europy nie zwojujemy.