|
Po raz kolejny widac, ze Wisła nie radzi sobie w waznych meczach (choc tutaj wazny nalezy ujac w cudzyslow, jednak mecze z Lechem zawsze mialy jakis tam prestiz).
Znow jest olewanie 'mamy przewage 11 punktow, po co sie nad wymiar starac', 'Levadia to tylko mistrz Estonii, przejdziemy ja na stojaco'. Widac, ze nie zostalo to wyeliminowane. Przegrywamy wazne mecze w glowach.
|