Denethor napisał(a):

|
No niestety wygląda na to, że prócz drużyny schowanej za podwójną gardą, mamy i takiego samego trenera. Nie po raz pierwszy szkoleniowiec nie radzi sobie z ustawieniem, koncepcją i nade wszystko z motywacją drużyny. Lech nie pokazuje jakieś olśniewającej piłki, ale na tle bez pomysłu grającej Wisły i jej notorycznie marnującej "setki" napastników to wystarcza. Wisła po meczach wygranych tzw. "psim swędem" dosłownie potyka się o wcale nie lepszego przeciwnika, ale przede wszystkim odpowiednio umotywowanego i grającego z pełną determinacją. Co teraz powie sztab szkoleniowy, który od dobrych paru dni bezpodstawnie (jak widać) w mediach serwuje informacje, o tym, jakoby Wisłę interesował tylko komplet punktów. Czego tym razem zabrakło, co znowu stanęło na drodze do wygranej Panie Macieju ?!
|
Aha. Jeszcze jedna sprawa świadcząca przeciw Panu Skorży. Jak można po raz kolejny dokonywać tak irytującej zmiany. Lepiej wyszkolonego technicznie i walczącego Piotrka Ćwielonga zmienia się kolejny raz na "drewnianego" Łobodzińskiego. Przecież ten facet jest zupełnym piłkarskim nieporozumieniem. Futbolowa porażka (delikatnie mówiąc). Wiem, wiem. Pan Skorża nie ma kim grac...Skoro ktoś gra pytę, to może najwyższa pora wprowadza kogoś z ME..