rav napisał(a):

|
Polecam zdanie z początku artykułu dzisiejszej Krakowskiej: "Problem jednak w tym, że jego cena ciągle rośnie, m.in. przez niedopracowany projekt."
|
Bo przecież od początku nie chodziło o projekt, tylko o to, aby odpowiedni ludzie mogli odpowiednio zarobić, zgarniając co trzeba z miejskiej kasy. Ktoś kiedyś powinien za to beknąć.
Cała organizacja tej pudowy, planowanie, projekt, "zarządzanie gospodarowaniem terenu", kalkulacje finansowe, były od początku tak nieprofesjonalne i zaściankowe, że rzeczywiście wcześniej czy później musiało skończyć się problemami i śmierdzącymi pułapkami, ktore zaczną coraz bardziej uwidaczniać się w trakcie.
Nadzieja w tym, że kibice Wisły stanowią jednak na tyle duży elektorat, że w roku wyborczym PO i Majchrowskiemu nie będzie się opłacało zrobić nas wszystkich kolejny raz w b....ca.
My też zasługujemy nie tylko na nowe drogi, ronda, ale i spełnienie stadionowych oczekiwań, które wcale nie są czymś gorszym. Też płacimy podatki, nie jesteśmy obywatelami II kategorii.