kot napisał(a):

|
Teraz tylko chciałem zwrócić uwagę na fakt, że Placzyński, Lato i Rusko przygotowują się na scenariusz konfrontacji z kibicami, zwłaszcza w formie bojkotu meczów tak kadry, jak i ligowych. Obawiają się wsparcia mediów i być może części polityków dla kibiców i po reakcji obecnych sponsorów, jak dzisiejszej " Śnieżki " szukają sponsorów odpornych na takie bojkoty, tzn. takich którym nie do końca może zależeć na frekwencji stadionowej czy kłopotliwym przekazie medialnym w sprawie tego co sponsorują. Słusznie ktoś na privie ze mną zauważył, że bukmacherzy właśnie tacy są.
|
Kocie - nie ma sponsorów "odpornych" na niechęć kibiców, a więc grupy docelowej do której chcą dotrzeć.
A tym bardziej w przypadku internetowych firm bukmacherskich, których w sieci jest bez liku. Konkurencja jest naprawdę spora - o wiele większa, niż w przypadku browarów czy banków.
Natomiast inna sprawa, na ile poważny jest ten protest, na ile starczy determinacji by go kontynuować. Moim zdaniem strategia PZPN "na przeczekanie" niestety się uda, bo z czasem większość zobojętnieje.
Tylko do tego też trzeba wykonać jakieś gesty pojednawcze, których u Laty i spółki nie widzę. Na przykład pozyskanie trenera zagranicznego z nazwiskiem (za którego i tak zapłaci sponsor), czy sprowadzenie na mecz towarzyski atrakcyjnych rywali. Bo umówmy się, że taka Rumunia może i przyzwoita pod względem sportowym, ale raczej nie przyciągnie 40 tys. pikników na stadion. Ani nawet 20 tys., nie w takim momencie.
Tu trzeba przeciwników z odpowiednią marką: Niemców, Włochów, Holendrów, Francuzów, Hiszpanów, Anglików, Brazylijczyków, Argentyńczyków... Kogoś z tego grona. I to muszą być najlepiej dwa takie mecze w najbliższym czasie.
A ściągnięcie takich przeciwników nie będzie rzeczą łatwą. Z kolei zagranicznego trenera PZPN nie chce.
Więc docelowo - PZPN czeka kilka miesięcy posuchy, być może nieudane negocjacje ze sponsorami, ale na wiosnę wszystko wróci "do normy". Kibice się przeproszą z kadrą, a sponsorzy z PZPNem.
OT: polski model rozstrzygania o mistrzostwach/awansach zyskuje na popularności. Brazylijczycy pozazdrościli nam "niedzieli cudów" z 1993 r.
Może klasa rozgrywkowa niższa, ale w porównaniu z tym nasz mecz z Legią był wyreżyserowany po mistrzowsku:
http://sport.wp.pl/kat,1726,title,9-...wiadomosc.html