|
Obserwuję systematycznie te ostatnie doniesienia w sprawie bojkotu , stosunek do powyższego samych włodarzy PZPN-u i odnoszę wrażenie ,że ustawicznym bombardowaniem tą metodą dziadów z Miodowej ,możemy odnieść pewien sukces. Przede wszystkim gdyby ludzie przestali przychodzić na mecze reprezentacji (nareszcie!!!!) to na pewno wpłynęłoby znacząco na ucieczkę sponsorów , reklamodawców. Kiedy leśne dziady zauważą ,że coraz mniej mają do pod.......enia zaczną myśleć może o pewnych reformach. Akcjami społecznymi które są solą demokracji , przez przejawy właśnie takiej oddolnej inicjatywy możemy uzyskać przyczółek, włożyć przysłowiową nogę między drzwi. Jeden mecz ze Słowacją niczego nie zmieni. Tutaj trzeba regularnego bojkotu i na pewno sukces w walce z anachronizmami , złodziejstwem na Miodowej będzie możliwy. Jakby się dokładnie wsłuchać w wypowiedzi Laty, Piechniczka, Engela , Majewskiego czy Kręciny to ewidentnie widać ,że swoim prymitywizmem , hardością tylko pogarszają własną sytuację. Lato dzisiaj stwierdza ,że wszystko jest super i Doktor zostaje,że trzeba mu dać szansę. Szansę na co !!! Żeby było jeszcze gorzej... Przecież Majewski to jest miernota . Tyle lat jest trenerem i co osiągnął nawet w tak nikczemnej lidze jak nasza. Tutaj trzeba fachowca z umiejętnościami ,który potrafiłby i chciał pracować nie tylko jako selekcjoner ale umiał kooperować z rzeszą ludzi zajmujących się w Polsce piłką chętnych do przyjmowania nowych wzorców. Ciekaw jestem co zrobi esbecja z Miodowej jak się skończą pieniądze.
|