|
Ja sie Maleckiemu nie dziwie, coprawda ogladalem tylko druga polowe ale to co robila pomoc to bylo jakies nieporozumienie. Byl tam srodkowy poocnik ktory 2/3 podan mial niecelnych. Druga linia nie potrafila rozegrac 3-4 podan zeby rozciagnac przeciwnika. Trudno sie z Malym nie zgodzic, rownierz z tym, ze na lawce siedzieli lepsi pilkarze niz byli na boisku.
W pilce sie trzeba umiec odezwac i zmotywowac kolegow. Jak sie ktos obraza i nie potrafi uniesc krytyki to niech idzie robic cos innego.
|