Pan Jotka napisał(a):

http://sport.wp.pl/kat,1726,title,Ko...l?ticaid=18ed6
W świetle tego kluby MUSZĄ SIE DOGADAĆ z kibicami. Mozna to roziwazac tak, ze dzialcze klubu X zobowiaza sie do glosowania przeciw zarzadowi i kiboice beda przychodzic na mecze. Jezeli dzialacze stwoerzdza , e beda glosowac za zarzadem to wtedy kibice nie powinni przyjsc na 2-3 mecze. Klub od razu odczuje to na kieszeni.
Mysle ze 80 % klubów byłoby skłonne dogadać się z kibicami.
|
czyli w świetle tego (jeśli to prawda) tak naprawdę kibice mogą sporo zaszkodzić PZPNowi nawet w rozgrywkach ligowych. Więc bojkot spotkań ligowych wcale taki głupi nie jest. To jest łancuszek, który jest w jakiś tam sposób połączony ze sobą i naderwanie jednego elementu może powodować naruszenie kolejnego (a tym koncowym elementem jest PZPN)