pan Dudi napisał(a):

Jeszcze wracając do wczorajszego meczu, za weszlo.com:
Czyli jednak sodóweczka. Ze względu na jego psychikę dobrze się stało, że zawalił- może spokornieje. Szkoda ze względu na drużynę, ale wątpię, żeby ta bramka miała coś zmienić. Cóż, jakby było na 100% nie dowiemy się nigdy, ale takie zachowanie (jeśli to prawda) jest wybitnie nie w porządku i ktoś powinien Małego za to zjebać i to porządnie. Dla jego dobra.
|
taaa jasne sodóweczka...
gość czuł się na siłach i był pewny swych umiejętności, które ostatnio idą w górę więc nie bał się wziąść ciężaru odpowiedzialności na swoje barki i podszedł do karnego...
przestańcie z tym jeżdzeniem po Małeckim, jest już to żałosne, żeby pisać o sodóweczce w przypadku podejścia do wykonywania rzutu karnego to już nie wiem co trzeba mieć w głowie...