Wyświetl pojedynczy post
ubi_es
Senior Member
 
Od: 01.2004
Skąd: Bstok, Wwa, Praga, Londyn

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3471
Stary 13.10.2009, 13:45
Markus napisał(a):Wyświetl post
Owszem, jest taka praktyka na zachodzie, ale to nie jest jednocześnie żadna reguła mające zastosowanie wszędzie i o każdej porze. .
Oczywiscie, ze nie trzeba wszystkiego kopiowac, kazdy trener ma prawo do swojej wizji pracy.

Cytat:
Piłkarz nie musi grać po 15-20 minut zawsze w rezerwach, czasem, jeśli prezentuje się na tyle dobrze, może i od razu grać ów kwadrans w pierwszym zespole.
W UK zwykle pilkarz gra 90 minut w rezerwach, nie 15 i potem przechodzi na stale do pierwszej druzyny.

Cytat:
Wisła po to podpisywała z nim kontrakt, aby jej w miarę możliwości pomagał, także powoli dochodząc do optymalnej formy, a nie by mógł dochodzić do siebie wyłącznie w rezerwach. Trener powinien podejmować decyzje w oparciu o jego bieżącą dyspozycję, a nie dogmatyczne schematy.
Nikt nie pisze o dochodzeniu do formy *wylacznie* w rezerwach. Wyraznie bylo napisane, ze na zachodzie zawodnik gra w rezerwach JEDEN mecz, aby, moim zdaniem, przypomniec sobie co go moze na boisku spotkac.

Wszystko zalezy chyba od sytuacji na boisku i poziomu ligi. W polskiej mozna sobie na wiecej pozwolic i graczy nie w pelni sil probowac w czasie meczow. Nie zawsze jest to dobry pomysl w doroslym, zawodowym futbolu.
Chyba nigdy nie widziałem Beenhakkera zdenerwowanego. No, może raz. Gdy jeden z piłkarzy spóźnił się na kolację. Bo Leo nie lubi niepunktualności. Zresztą ja też. Ale przyznam szczerze, że tym piłkarzem, który się spóźnił byłem ja. - (c) Kamil Kosowski
Odpowiedz cytując