Romy S. napisał(a):

Co masz przeciwko takiej formie modlitwy ?
Poza tym racja - na szafot z nimi wszystkimi.
SLD na największy
PO równie okazały
PiS taki co się czasem zatnie i da szansę na przetrwanie
Tylko czy o to w tym wszystkim chodzi ?
|
wszystko fajnie, zważ tylko, że jesteś jednym z tych, którzy mają(lub mieli) władzę na tym forum i z wielką lubiością dotychczas wycinałeś forumowiczów, mających bezczelność mieć mniej niż negatywne zdanie o Twoich idolach - z lubością banowałeś i wycinałeś.
Ja nie mam o to większych pretensji.
Mam pretensje do obywateli tego państwa - a w szczególności do tych "wykształconych z większych miast, że dają się robić w konia i oprócz tego są przekonani o swojej nieomylności - ciągnąc ten kraj na dno - tak jak za czasów saskich.
Ja nie sławię PiSu i niejednokrotnie wypowiadałem sie o tej formacji krytycznie - sęk w tym, że rozmowa o polityce, PO, PISie czy Lepperze - sprowadza się do modlitwy wykształciucha.
W tym kraju nie ma normalnej debaty co do różnych aspektów jego funkcjonowania.
Prawda jest taka, że niestety, co się potwierdza obecnie - rozpoczęcie jakiejkolwiek debaty na temat tego kraju prowadzić musi do wniosku, że to co go trzyma i podpiera wymaga głębokiego leczenia.
Wniosek taki jest zabójczy dla establishmentu, który takiej prawdziwej debaty się boi - ma więc pod ręką wykształciucha, którego wychowywał i nauczał przez te wszystkie lata i wystarczy zapodać tekst modlitwy, aby wykształciuch głuchy i ślepy począł ją powtarzać ze zgubą i dla kraju i dla siebie.
Wykształciuch jest łechtany przez ów establishment pychą i zarozumiałością - zapominając, że w gruncie rzeczy mądrości uniwersalne to są w przysłowiach ludowych i biblii czytanej przez ciemny lud.
Wykształciuch potrafi wysyłać smsy w dniu wyborów, zabierać babci dowód i zaśmiecać dyskusję kawałami o Kaczyńskim, pierdzieleniu o Kryże i cytowaniem modlitwy.
W swojej zapalczywości i zaślepieniu nie cofnie sie przed niczym.
I tu nie chodzi ani o PIS ani o PO.
CHodzi o debatę, której wykształciuch nie zniesie bo jest za głupi.
Dlatego PIS jest przez wykształciucha znienawidzony, że ta partia ułomna i w pewnym sensie beznadziejna - jako jedyna z takim poparciem spróbowała - dosłownie spróbowała - poruszyć ów establishment i rozpocząć jakąkolwiek debatę na temat patologii w Polsce. Wykształciuch jednak napełniony lewacka wizją świata i zaprogramowany jak roboty w filmie Żandarm i Kosmici układa wierszyki o CBA i boi się aresztowania.
Tak więc nie o PIS, nie o PO - a o wykształciucha się toczy walka.
Czy wykształciuch zostanie w domu i odda babci dowód - czy też niczym małpa z brzytwą - kolejny raz - jak żołnierz pójdzie rujnować swój kraj