ubi_es napisał(a):

Jest norma, ze w UK kazdy kontuzjowany zawodnik gra w meczu rezerw. Zwykle jest to jeden mecz, w przypadku bardzo ciezkiej kontuzji 2, i od tego czasu rzeczywiscie powrot do druzyny odbywa sie metoda treningowa.
Wydaje mi sie, ze celem jest sprawdzenie jak zawodnikowi po kontuzji reaguje na wydarzenia boiskowe, takie jak atak dwoma nogami obroncy w twoje kolana 
Rozmawialem kiedys z czlowiekiem z niemieckiej ekstraklasy - u nich kontuzjowani wracali do meczu przez druzyne rezerwowa (w Niemczech zwanymi amaratorami), ale zdrowi zawodnicy z pierszej druzyny nigdy nie grali w druzynie rezerwowych. Od kiedy bylo sie zdrowym, wszystko nalezalo udowodnic na treningu. W druzynie rezerwowej grali tylko mlodziezowcy i wracajacy do zdrowia.
|
Owszem, jest taka praktyka na zachodzie, ale to nie jest jednocześnie żadna reguła mające zastosowanie wszędzie i o każdej porze.
Piłkarz nie musi grać po 15-20 minut zawsze w rezerwach, czasem, jeśli prezentuje się na tyle dobrze, może i od razu grać ów kwadrans w pierwszym zespole.
Wisła po to podpisywała z nim kontrakt, aby jej w miarę możliwości pomagał, także powoli dochodząc do optymalnej formy, a nie by mógł dochodzić do siebie wyłącznie w rezerwach. Trener powinien podejmować decyzje w oparciu o jego bieżącą dyspozycję, a nie dogmatyczne schematy.