Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3468
Stary 12.10.2009, 21:28
ubi_es napisał(a):Wyświetl post
Jest norma, ze w UK kazdy kontuzjowany zawodnik gra w meczu rezerw. Zwykle jest to jeden mecz, w przypadku bardzo ciezkiej kontuzji 2, i od tego czasu rzeczywiscie powrot do druzyny odbywa sie metoda treningowa.
Wydaje mi sie, ze celem jest sprawdzenie jak zawodnikowi po kontuzji reaguje na wydarzenia boiskowe, takie jak atak dwoma nogami obroncy w twoje kolana

Rozmawialem kiedys z czlowiekiem z niemieckiej ekstraklasy - u nich kontuzjowani wracali do meczu przez druzyne rezerwowa (w Niemczech zwanymi amaratorami), ale zdrowi zawodnicy z pierszej druzyny nigdy nie grali w druzynie rezerwowych. Od kiedy bylo sie zdrowym, wszystko nalezalo udowodnic na treningu. W druzynie rezerwowej grali tylko mlodziezowcy i wracajacy do zdrowia.
Owszem, jest taka praktyka na zachodzie, ale to nie jest jednocześnie żadna reguła mające zastosowanie wszędzie i o każdej porze.

Piłkarz nie musi grać po 15-20 minut zawsze w rezerwach, czasem, jeśli prezentuje się na tyle dobrze, może i od razu grać ów kwadrans w pierwszym zespole.

Wisła po to podpisywała z nim kontrakt, aby jej w miarę możliwości pomagał, także powoli dochodząc do optymalnej formy, a nie by mógł dochodzić do siebie wyłącznie w rezerwach. Trener powinien podejmować decyzje w oparciu o jego bieżącą dyspozycję, a nie dogmatyczne schematy.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując